Dziś jest wtorek, 9 marca 2010
 
   
   
 
 
 
MIMOCHODEM
Brawo policjanci z Halinowa! Drukuj Email
Mimochodem
Środa, 17. Luty 2010 11:46

   Najgorsi są młodzi policjanci. Mają tacy za dużo adrenaliny, a życiowego doświadczenia tyle, co i nic. Dostają pałkę w jedną rękę, pistolet w drugą, wychodzą na świat i często wydaje się im, że są owego świata panami. I - niestety - bywa, że chcą to wszem i wobec udowodnić.
   Ze starszymi policjantami jest zgoła inaczej. Dobili się stopnia i pozycji, doświadczenia życiowego nabyli, z pałką się otrzaskali, to i ludziom swojej władzy pokazywać i udowadniać nie muszą.
   Na takich to właśnie stróżów prawa natknął się nasz współpracownik, przemierzając drogi, a teraz to raczej bezdroża wschodniej części Mazowsza. Nie wiedzieć czemu i po co, wichry życia zawiały go aż do Sulejówka. Dokładnie - to pojechał tam samochodem. Przedstawiam poniżej jego relację z owej wyprawy:
   "Jadąc z Sulejówka do Warszawy w niedziele wieczorem, zaspy duże i sypiący śnieg spowodowały, że wjechałem w inna drogę, niż chciałem. Na trasie spotkałem policyjny radiowóz. Policjanci poinformowali mnie, jak jechać, a następnie zaproponowali, żebym jechał za nimi, to wyprowadzą mnie do dobrej drogi. Tak się stało. Na koniec, z serdecznym uśmiechem poinformowali mnie, jak dalej jechać i życzyli szerokiej drogi. Byli to - mł. asp. Marcin Piotrowski i sierż. Wojciech Niedziółka z komisariatu w Halinowie".
   Takich policjantów nam potrzeba! Nie takich, co to tylko czatują zza krzaka z "suszarką", żeby złapać przekraczającego dozwoloną prędkość. A - miłych, uczynnych. Co to pomogą biednemu, zagubionemu sierocie i na dobrą drogę go sprowadzą.
   Cała redakcja dziękuje za pomoc udzieloną naszemu koledze. Wnioskujemy do komendanta mińskiej policji o przyznanie wymienionym wyżej podwładnym nagród pieniężnych po - co najmniej 250 złotych i wystawienie wniosku o awans na stopnie oficerskie.

Janusz Wojciech Kowalski

Zmieniony ( Środa, 17. Luty 2010 11:47 )
 
Komentarze (0)
Pomóżcie!!! Drukuj Email
Mimochodem
Środa, 10. Luty 2010 15:40

W tym tygodniu felietonu nie będzie. Zamiast niego zamieszczam dramatyczną prośbę żony, która walczy o życie swego męża. Ze swojej strony mogę Państwa zapewnić, że wszystko, co jest poniżej napisane - to szczera prawda. Pomóżcie - ile kto może.

Janusz Wojciech Kowalski

Zwracam się z prośbą o wsparcie mnie i mojego męża Andrzeja Szumowskiego. Mąż ciężko choruje, został zakwalifikowany do niestandardowego leczenia chemioterapią lekiem TEMODAL. Niestety Krajowy Konsultant Medyczny nie wyraził zgody na refundację leku przez NFZ. Zmuszeni jesteśmy kupować ten lek we własnym zakresie. Jest to lek bardzo drogi i po podaniu dwóch dawek leku nie mamy pieniędzy na zakup czterech kolejnych (jest to niezbędne do przeprowadzenia pełnej kuracji). W mieście Siedlce tylko Caritas Diecezji Siedleckiej wyraził gotowość wsparcia finansowego i przekazania pieniędzy na kolejną dawkę leku. Wiadomo, że taka instytucja jak CARITAS utrzymuje się w znacznym stopniu z darowizn. Wszystkich, którzy mogliby pomóc w uzyskaniu pieniędzy na leczenie mojego męża proszę o przekazanie 1% podatku dochodowego na CARITAS Diecezji Siedleckiej nr KRS: 00 00 22 31 11 z dopiskiem : "Na leczenia Andrzeja Szumowskiego"

Osoby prywatne i firmy, które mogłyby przekazać większą kwotę dla mojego męża, mogą wpłacać bezpośrednio na konto bankowe CARITAS Diecezji Siedleckiej nr 10 1240 2685 1111 0000 3656 2387 również z dopiskiem j.w. Za okazaną pomoc serdecznie dziękuję.

Zmieniony ( Środa, 10. Luty 2010 15:41 )
 
Komentarze (0)
Zasady dobrego wymijania Drukuj Email
Mimochodem
Środa, 03. Luty 2010 13:01

   Podobno śniegu ma jeszcze dosypać, a przecież i tak jest go pod dostatkiem. W Siedlcach kierowcy narzekają na źle odśnieżone ulice, a piesi - na chodniki. W moim rodzinnym Mińsku Mazowieckim jest tak samo.
   Najgorzej jest na bocznych ulicach. Wały śniegu po jednej i po drugiej stronie. Pomiędzy nimi zmieści się tylko jeden samochód. Co więc robić, gdy spotkają się dwa - jadące z przeciwka? Prawo tego nie reguluje, kto komu musi ustąpić, a przejechać się nie da.
   Postanowiłem więc opracować zasady dobrego wymijania się w takich sytuacjach. Otóż ustąpić (wycofać się, wjechać w otwartą bramę) powinien ten z kierowców, który jest lepiej wychowany. Jeśli zaś obaj wychowani są tak samo, to wycofać się powinien ten, który na ulicę wjechał później. Prawda - jakie to proste!
   Stosując się do powyższych zasad da się uniknąć sytuacji, jakiej ostatnio byłem świadkiem na Nowych Siedlcach. Dowiedziałem się wtedy, jak mają na imiona matki obu kierowców. Dziwnym trafem obie nazywały się tak samo. Obie na literkę K.
   Jest też trzecia możliwość. Władze miast i wsi mogłyby wziąć się za odśnieżanie. Ale to chyba jest zbyt proste, żeby mogło być zrobione.        

Janusz Wojciech Kowalski

Zmieniony ( Środa, 03. Luty 2010 13:02 )
 
Komentarze (0)
Bohaterowie, a dziś terroryści Drukuj Email
Mimochodem
Czwartek, 28. Styczeń 2010 11:02

   Widziałem ostatnio w telewizji amerykański film z minionej epoki,  z cyklu Rambo. Miał numer trzeci. Jak to zwykle bywa na amerykańskich filmach, jeden Amerykanin zastrzelił z łuku dziesiątki złych Ruskich. Działo się to w okupowanym przez Związek Radziecki Afganistanie.
   Pomijam milczeniem fakt, że i ci źli i ci dobrzy, wystrzeliwują w jednej serii setki kul z kałasznikowa, w którego magazynku mieści się ich 25 - bo to szczegół. Na koniec Rambo strącił czołgiem śmigłowiec, a kawaleria bohaterskich Afgańczyków stoczyła zwycięski bój z wozami pancernymi. Słowem - amerykański film.
   Jednak najmocniejszy w filmie był napis końcowy: "Ten film dedykujemy narodowi afgańskiemu, bohatersko walczącemu o pokój". Od czasów filmu i czasów, których dotyczy, minęło lat kilkadziesiąt. Po radzieckich żołnierzach w Afganistanie nawet śladu dziś nie ma. Ich miejsce zajęli dziś … Amerykanie, wspomagani przez nasze, polskie wojsko.
   Tylko, że teraz to już nie jest okupacja, tylko misja. Natomiast "bohatersko walczący o pokój Afgańczycy" są dziś terrorystami. 

Janusz Wojciech Kowalski

Zmieniony ( Czwartek, 28. Styczeń 2010 11:04 )
 
Komentarze (0)
Upadek w tańcu Drukuj Email
Mimochodem
Środa, 20. Styczeń 2010 14:24

Jedna posłanka do euro parlamentu i jedna posłanka do parlamentu polskiego – wystąpią w programie „Taniec z gwiazdami” – doniosła ostatnio prasa. Nazwisk owych pań świadomie nie podaje. Uważam, że zbyt wielki byłby to dla nich zaszczyt.  Najpierw myślałem, że ów „taniec” to głupi, dziennikarski żart. Ale okazało się, że to najprawdziwsza prawda.
Sam bowiem, będąc człowiekiem, który chciałby przeżyć życie bardziej na spocznij, niż na baczność, od wybrańców narodu oczekuję powagi i odpowiedniego zachowania.
Tańczące w telewizyjnym show posłanki kojarzą mi się wyłącznie z pajacowaniem. Z chęcią zdobycia taniego poklasku. Jest bowiem tak, że to, co przystoi aktorom, piosenkarzom i kabareciarzom, całkowicie nie pasuje do tych, którzy reprezentują nasz naród. Bo na tym traci powaga parlamentu, a zwyczajnym ludziom gubią normy. I nie dajmy się zwariować. Nie dajmy się przekonać, że jest inaczej.
Wbrew temu, co się dziś mówi w telewizji, wciąż są przecież granice moralności, dobrego wychowania i zachowania. Wolność to wcale nie jest tak, że wszystko wolno i „róbta, co chceta”. Poseł ma uchwalać prawo, być wzorem cnót.
Nie daj Boże, a niebawem doczekamy się posłów i senatorów w kolejnym wznowieniu „Big brothera”. I będziemy mogli oglądać, jak biorą udział w wymyślanych przez organizatorów konkursach. Jak dyskutują o „bzdurnych problemach”. Ci zaś, którzy wykupią specjalny abonament – zobaczyć będą mogli dodatkowo, jak państwo posłowie i senatorowie sikają i co tam jeszcze więcej. I co to za państwo?

Janusz Wojciech Kowalski

 


 

 
Komentarze (0)
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 11

Wydarzyło się

KUPIENTYN, GMINA SABNIE

Pijany, więc wymyślił napad


W czwartek 18 lutego dyżurny policji odebrał zgłoszenie, że na trasie Kupientyn – Sokołów Podlaski kierowca cinquecento został zaatakowany przez grupę mężczyzn, którzy chcą odebrać mu samochód w zamian za długi. Dyżurny, zanim zdążył wysłać patrol policji na miejsce wezwania, odebrał kolejne zgłoszenie. Tym razem dzwonił mężczyzna, który poinformował, że wspólnie z kolegami zatrzymali pijanego kierowcę. Patrol drogówki, który dotarł  na miejsce zastał trzy samochody: dwa mercedesy vito oraz fiata cc. Przy autach stały trzy osoby. Młoda kobieta oświadczyła, że ona kierowała pojazdem. Pozostali mężczyźni, którzy byli pijani, według niej byli tylko pasażerami. Kobieta nie miała prawa jazdy. Inaczej przebieg zdarzenia relacjonowali kierowcy i pasażerowie mercedesów. Okazało się, że jadąc w kierunku Sokołowa Podlaskiego zauważyli jadącego przed nimi wężykiem fiata cc. Próbowali go wyprzedzić. Kiedy się to udało, kierowca jednego z mercedesów zadzwonił do jadącego z tyłu kolegi. Uzgodnili, że zatrzymają pijanego kierowcę. Tak też zrobili. Kierowcy mercedesów oraz ich pasażerowie wyraźnie widzieli, kto siedział za kierownicą fiata. Był to mężczyzna w okularach. Na pewno nie była to kobieta, jak twierdzili jadący cinquecento. Okazało się, że mężczyzna który w rzeczywistości siedział za kółkiem, miał w organizmie 1,4 promila alkoholu. Policjanci nie mogli jednak zatrzymać mu prawa jazdy. Stracił je bowiem w lipcu 2009 roku - za kierowanie w stanie nietrzeźwym. BGON

 
PRÓCHENKI, GMINA OLSZANKA

Strażak został ranny


W tej miejscowości wybuchł pożar obory, należącej do Stanisława S. Zapaliło się siano na poddaszu. W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział trzy zastępy straży pożarnej. W czasie działań,  ratownik z OSP Olszanka wpadł w niezabezpieczony otwór, służący do zsypywania zboża. Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu, mężczyzna został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Łosicach. Lekarze musieli zszywać mu rany. W pożarze spaliło się zgromadzone siano i część konstrukcji dachu. Straty oszacowano na ok. 5 tys. zł. Uratowane mienie warte jest ok. 100 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru był zwarcie w instalacji elektrycznej. AF

 
WOJEWÓDKI GÓRNE, GMINA BIELANY

Quadem w drzewo


W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia policja została powiadomiona o wypadku quada w tej miejscowości. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Przed przyjazdem funkcjonariuszy, kierujący quadem został zabrany przez karekę pogotowia do szpitala. Policjanci zastali tylko pojazd stojący na poboczu. Miał połamany błotnik, uszkodzony układ kierowniczy, siedzenia oraz zniszczoną deskę rozdzielczą. Jak ustalono, kierującym był 35-letni mieszkaniec gminy Bielany. Zanim wsiadł na quada, wypił kilka piw. Odniósł na tyle poważne obrażenia, że trafił do szpitala wojewódzkiego w Siedlcach. BGON

 
WIESKA, GMINA JABŁONNA LACKA

Wpadł na kradzieży prądu


Policjanci z posterunku w Jabłonnie Lackiej podczas kontroli posesji w Wiesce zauważyli podejrzanie wyglądające przyłącze energii elektrycznej. Zrobione było ze zwykłego przewodu elektrycznego i prowadziło od słupa do budynku. W jego wnętrzu rozprowadzono instalację elektryczną. W kilku miejsca znajdowały się prymitywne urządzenia grzewcze. Przy jednym z nich, stała otwarta butelka z benzyną. Pogotowie energetyczne, odłączyło nielegalne przyłącze, zagrażające bezpieczeństwu, osób przebywających w domu. Właściciel posesji, 38-letni mężczyzna poniesie odpowiedzialność. Za kradzież energii elektrycznej grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. BGON

 
SOKOŁÓW PODLASKI

Szkolni podpalacze


Policjanci zostali powiadomieni o pożarze w sokołowskim gimnazjum. Spalił się drewniany wieszak i ławka. Odnowienia wymagały również okopcone ściany szatni. Dzięki szkolnemu monitoringowi bardzo szybko odszukano sprawców. Kamera zarejestrowała, jak dwóch uczniów szkoły wchodzi do szatni i po 12 minutach szybko wybiega z pomieszczenia. Później widać już tylko było wydobywający się dym. Jeszcze tego samego dnia próbowano odnaleźć młodych podpalaczy, lecz ze strachu „zapadli się pod ziemię”. Dopiero w następnych dniach, z rodzicami, zgłosili się na przesłuchanie. Od razu przyznali się do wszystkiego i szczegółowo wyjaśnili jak było. Gdy weszli do pomieszczeń szatni, jeden z kolegów nasikał na podłogę, a drugi podpalił wiszące na wieszaku spodenki gimnastyczne. Gdy buchnął płomień, zdążył tylko odsunąć firanki, aby się nie zapaliły i szybko wybiegi z szatni. Dwaj uczniowie pierwszej klasy: 14 i 16-latek odpowiedzą przed sądem dla nieletnich. BGON

 
 
 
Życie Siedleckie
ul. Starowiejska 60, 08-110 Siedlce
tel. 025 632 79 77
e-mail: redakcja@zycie-siedleckie.com.pl
Redaktor Naczelny: Janusz Wojciech Kowalski
Garwolin
ul. Staszica 6
08-400 Garwolin
tel. 025 682 23 55
e-mail: garwolin@zycie-siedleckie.com.pl
Mińsk Mazowiecki
ul. Konstytucji 3 Maja 7/5
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. 025 759 56 42
e-mail: minsk@zycie-siedleckie.com.pl
Sokołów Podlaski/Węgrów
ul. Wokulskiego 1/5 B
08-300 Sokołów Podlaski
tel. 025 781 35 75
e-mail: sokolow@zycie-siedleckie.com.pl
 
  Design by SEDKOMP © 2008