Upadek w tańcu Drukuj
Mimochodem
Środa, 20. Styczeń 2010 14:24

Jedna posłanka do euro parlamentu i jedna posłanka do parlamentu polskiego – wystąpią w programie „Taniec z gwiazdami” – doniosła ostatnio prasa. Nazwisk owych pań świadomie nie podaje. Uważam, że zbyt wielki byłby to dla nich zaszczyt.  Najpierw myślałem, że ów „taniec” to głupi, dziennikarski żart. Ale okazało się, że to najprawdziwsza prawda.
Sam bowiem, będąc człowiekiem, który chciałby przeżyć życie bardziej na spocznij, niż na baczność, od wybrańców narodu oczekuję powagi i odpowiedniego zachowania.
Tańczące w telewizyjnym show posłanki kojarzą mi się wyłącznie z pajacowaniem. Z chęcią zdobycia taniego poklasku. Jest bowiem tak, że to, co przystoi aktorom, piosenkarzom i kabareciarzom, całkowicie nie pasuje do tych, którzy reprezentują nasz naród. Bo na tym traci powaga parlamentu, a zwyczajnym ludziom gubią normy. I nie dajmy się zwariować. Nie dajmy się przekonać, że jest inaczej.
Wbrew temu, co się dziś mówi w telewizji, wciąż są przecież granice moralności, dobrego wychowania i zachowania. Wolność to wcale nie jest tak, że wszystko wolno i „róbta, co chceta”. Poseł ma uchwalać prawo, być wzorem cnót.
Nie daj Boże, a niebawem doczekamy się posłów i senatorów w kolejnym wznowieniu „Big brothera”. I będziemy mogli oglądać, jak biorą udział w wymyślanych przez organizatorów konkursach. Jak dyskutują o „bzdurnych problemach”. Ci zaś, którzy wykupią specjalny abonament – zobaczyć będą mogli dodatkowo, jak państwo posłowie i senatorowie sikają i co tam jeszcze więcej. I co to za państwo?

Janusz Wojciech Kowalski

 


 

 
yvComment v.1.17.1