|
Mimochodem
|
|
Poniedziałek, 21. Grudzień 2009 13:35 |
|
Nie zdarza się zbyt często, żebym to ja robił zakupy. Zakupy - czyli coś do zjedzenia i do wypicia. Jednak, kiedy się już zdarzy, że robię, to robię je według klucza, który sam sobie opracowałem. Przede wszystkim idę do sklepu, którego właścicielem jest człowiek stąd. Najczęściej więc idę do marketu Carlos, bo choć z nazwy to nie wynika, należy do siedlczanina. Bo jeśli już mam kogoś dorabiać, to wolę dorabiać swojego krajana. Nie zaś jakąś tam zachodnią firmę zza granicy, która tak umie zamieszać, że zysk zabiera do siebie, a podatków w naszym kraju płaci tyle, co kot napłakał. Mój krajan zaś, podatki płacić musi .Bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby nasza skarbówka swojemu darowała. A jak mój krajan zarobi parę złotych, to jest wielkie prawdopodobieństwo, że je na miejscu wyda. Kupi sobie rower, dziecku skuter, żonie samochód i kapelusz. Da w ten sposób zarobić drugiemu krajanowi, a drugi trzeciemu, itd. I w ten sposób wszystkim będzie lepiej. Wybieram zaś tylko to, co zostało wyprodukowane w moim mieście, a jeśli nie w mieście, to choćby w moim regionie. Zawsze pytam więc o ser, mleko, jogurt - z mleczarni siedleckiej, albo garwolińskiej, albo w Kosowie Lackim. Nie dlatego, że w którejś z nich pracuje mój szwagier - bo nie pracuje. Ale dlatego, że pracują w nich: pan Czesiek i pani Zosia i jeszcze pani Władzia. Ja ich nie znam, ale wiem, że codziennie ocieram się o nich na ulicy. A ja nie chcę się ocierać o ludzi bezrobotnych. Co zaś się tyczy napojów, to wybieram tylko te z Polmosu Siedlce. Bo tanie, bo dobre, ale przede wszystkim - nasze, miejscowe. Wyrobiłem sobie nawet kartę "Przyjaciel Jacka". Zbieram punkty i już nawet raz tyle nazbierałem, że mi dali litr za darmo! Wszystko to napisałem dlatego, że akurat teraz jest czas kupowania. Zwróćcie więc uwagę szanowne panie (bo to przecież głównie od was zależy) na to gdzie i co kupujecie. I kupujcie to, co nasze: podlasko - mazowieckie. Na tym też dziś polega patriotyzm. Lokalny - ale zawsze. No i jeszcze jedno. Chodzi o to moje zdjęcie. To tak tylko - raz w roku sobie pozwoliłem na taki wygląd. Z okazji Nowego Roku.Oby przyniósł wiele radości. Czego i Wam życzę.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 21. Grudzień 2009 13:47 )
|
|
Wydarzyło się
Litewski wirażkaNa drodze nr 19, w miejscowości Woźniki, kierowca opla vectry wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Uwięzionego w samochodzie Litwina uwolnili strażacy. Musieli do tego użyć narzędzi hydraulicznych. Nieostrożny kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policja podała, że straty to 8 tysięcy złotych. Ale nie wiemy czy to cena zniszczonych elementów samochodów, czy - wybitych złotych zębów kierowcy, czy koszt renowacji drzewa, o ile było ono pomnikiem przyrody. Łosice Dwóch po czterdziestcePolicjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Na ulicy Targowej w ręce stróżów prawa "wpadł" 42-letni Krzysztof G. Prowadził Volkswagena Golfa z ponad 2 promilami. Na ulicy Piłsudskiego - sytuacja niemal identyczna. Kierowca forda, pijany Mirosław P., też 42-letni, miał również 2 promile. Gmina Platerów Dziadek ma sąd gdzieśPomimo, że sąd wydał mu zakaz siadania na rower - nie wziął sobie tego do serca. Mowa o 77-letnim Piotrze O. Jak gdyby nigdy nic, pedałował po Czuchowie. Starszy pan, tradycyjnie był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Gmina Huszlew Znalezione zwłokiW Mostowie policjanci znaleźli zwłoki 56-letniego mężczyzny. Jak udało się ustalić, denat to Jan Z. Policja jednak nie wie gdzie mieszkał, czy ktoś go szukał, ile czasu leżał martwy. Trwa dochodzenie w sprawie okoliczności jego śmierci. |
Dobre Wypadek na pełnym gazie 13 marca w samo południe w Dobrem kierujący oplem omega wyprzedził opla vectrę, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, dachując i zatrzymując się na przydrożnej reklamie. Dwóch poszkodowanych mężczyzn przewieziono do szpitala w Mińsku. Jeden z nich doznał urazu głowy, kończyn oraz miednicy. Miał blisko trzy promile w wydychanym powietrzu. Stan drugiego mężczyzny, przewiezionego do szpitala w stanie nieprzytomności, określono jako ciężki. Jego krew pobrano do zbadania. Mińsk Mazowiecki Pobił, bo tak mu się chciało Był 9 marca, godz. 14.20. Dwoje uczniów w wieku 14 i 17 lat wracało ze szkoły. Wtem w parku miejskim zaatakował ich młody mężczyzna. Bił pięściami po głowie i kopał po ciele, przewracając jednego z nich na ziemię, a następnie uciekł w kierunku ul. Budowlanej. Sprawca był najprawdopodobniej pijany, czuć było od niego alkohol. Dzięki szybkiej reakcji policji schwytano napastnika. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Mińska Damian L. Dobrze znany policji. Przyznał się do zarzucanego przestępstwa. Teraz za swój czyn może ponieść karę nawet do dwóch lat więzienia. Sulejówek Pójdzie siedzieć za seicento Co jak co, ale fiat seicento nie należy do najdroższych aut, które jeżdżą po naszych drogach. Mimo to, we wtorek 9 marca pokusił się na nie złodziej. Ukradł auto, które było zaparkowane na parkingu przy ul. Bema. Właściciel ocenił stratę na trzy tys. zł. Sprawą zajęli się kryminalni z Mińska. Już po kilku godzinach namierzyli podejrzewanego mężczyznę. Zatrzymany to mieszkaniec Sulejówka Adrian B. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia. |
|