Toyoty na celowniku? Drukuj
Sokołów Podlaski
Środa, 03. Luty 2010 21:34

W ubiegłym roku w Polsce najczęściej kradziono volkswageny passaty i golfy. W Sokołowie Podlaskim złodzieje upodobali sobie jednak znaną japońską markę. – To musi być zorganizowana grupa. Ostrzeżcie przed nimi właścicieli aut – alarmują nasi czytelnicy.
O sprawie kradzieży toyot w mieście jest bardzo głośno. - Od kilku miesięcy w Sokołowie Podlaskim działa grupa, specjalizująca się w kradzieżach samochodów. Na celownik złodzieje wzięli jedną markę – toyotę. Podobno najczęściej giną modele corolla i avensis. Oczywiście są to nowe, zaledwie kilkuletnie auta – twierdził nasz czytelnik.
- Dlaczego sokołowska policja na łamach prasy podaje tylko, gdzie doszło do kolizji i ile promili mieli zatrzymani do kontroli kierowcy, a ani słowem nie wspomina o tak licznych kradzieżach toyot? Przecież takie informacje wzmogłyby czujność u innych posiadaczy samochodów tej marki i może zapobiegłyby innym kradzieżom – to z kolei głos mieszkanki naszego miasta. - Ale czym się tu chwalić. Przecież żadnego ze skradzionych samochodów nasza policja nie znalazła. Lepiej zatem mówić o sukcesach, a nie o porażkach – dodała.
– Przez cały ubiegły rok i w styczniu 2010 r. na terenie powiatu sokołowskiego skradziono 10 samochodów. Siedem z nich to były toyoty – informuje Sławomir Tomaszewski, rzecznik prasowy sokołowskiej policji. – Odnotowaliśmy 3 przypadki, zakwalifikowane jako fikcyjne kradzieże. Zatrzymaliśmy trzech sprawców – dodaje rzecznik. Nie byli to jednak sprawcy kradzieży toyot. A auta tej marki kradziono w różnych częściach miasta. Samochody znikały z parkingów przed blokami, ale także z prywatnych posesji oraz z garaży.
– Złodzieje są doskonale przygotowani. Działają pod osłoną nocy, najpewniej między godz. 1 a 3, kiedy domownicy twardo śpią. Potrafią odłączyć prąd dochodzący do domu i wejść do garażu, skąd przez nikogo niezauważani wyprowadzają auto. Nic ich nie powstrzymuje. Jedna z toyot stojąca na parkingu była zastawiona przez inne auto. By ją ukraść, wycięli metalowe słupki – twierdzi mieszkanka Sokołowa. BGON
Więcej w ŻS 5 lutego

Zmieniony ( Środa, 03. Luty 2010 22:11 )
 
Komentarze (15)
Znają się
15 Sobota, 06. Marzec 2010 16:21
autofan
Złodzieje wiedzą, co dobre. I choć na świecie ktoś rozpętał kampanię przeciwko toyocie (te samochody w USA za dobrze się sprzedawały i konkurencja musiała dokopać producentowi) każdy kto miał toyotę wie, jaki to dobry samochód. Ja mam już trzecią i nikt mnie nie przekona, że warto zainwestowac w inną markę!
Rzeczniku, do rzeczy...
14 Poniedziałek, 08. Luty 2010 10:25
Sokołowianka
Przeczytałam cały artykuł w wydaniu papierowym.
Pan rzecznik twierdzi, iż "nie było przypadku, że na posesji, skąd skradziono auto, został wcześniej wyłączony prąd". Aż nie chce mi się wierzyć, że prowadzący śledztwo nie przekazali panu rzecznikowi tak istotnej informacji. Przecież na policji wszyscy o wszystkim mówią i wiedzą...
W innym miejscu rzecznik policji mówi: "W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy 2 lub 3 zgłoszenia o uszkodzeniach zamków w samochodach. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, że doszło do próby kradzieży". Do czego zatem doszło w tych przypadkach? Tak dla rozrywki ktoś grzebał przy zamkach, czy może chciał się schronić w obcym aucie przed mrozem i śnieżycą...
Taaa
13 Poniedziałek, 08. Luty 2010 09:22
Szperacz
mnie się zdaje, że "organy" z sokołowskich toyot zostały już w jakiejś podwarszawskiej dziupli przeszczepione do innych toyotek
Dlaczego?
12 Niedziela, 07. Luty 2010 17:31
Marek
Zjawisko jest chyba na tyle nasilone, że policja powinna sama alarmować o tym. A tu dopiero jak na mieście zrobiło się głośno i gazeta ruszyła temat - są oficjalne informacje o kradzieżach. To taka sprawa, że jej nagłośnienie może tylko pomóc - bo właściciele toyot lepiej je zabezpieczą a inni ludzie zaczną uważać na podejrzanych
:P
11 Niedziela, 07. Luty 2010 16:25
toyota666
Niestety prawda jest okrutna. Policja Sokołów - Złodzieje 0:10 .
oj
10 Niedziela, 07. Luty 2010 13:17
Olek
to właściciele toyotek w Sokołowienie mają teraz spokoju w nocy....
???
9 Piątek, 05. Luty 2010 10:20
Sokołowianin
Jeśli złodzieje kradli samochody tak jak to opisane, to musieli wcześniej dobrze obserwować teren i właścicieli toyot. Sprawdzić jak prąd odłączyć, jak otworzyć garaż ,jak wyłączyć alarm. Na to trzeba czasu!!! Czy naprawdę nikt nie zauważył, że wokół domu kręcą się jakieś podejrzane typy? Ludzie!!! Tu trzeba patrzeć nie tylko na własne podwórko ale i na ulicę. Bo inaczej te typki będa nadal grasować.
Alarm
8 Czwartek, 04. Luty 2010 19:26
Wojtek
Ta sprawa powinna być priorytetem dla sokołowskiej policji. Czy był ostatnio taki rok, żeby w mieście zniknęło tak dużo aut??? Ciekawe gdzie teraz jest zapotrzebowanie na toyoty: w innej części Polski czy może u ruskich???
FACHOWCY
7 Czwartek, 04. Luty 2010 12:52
MECHANIK
ZNAJĄ SIĘ NA RZECZY. VOLKSWAGENY, TOYOTY. SKODZIANEK I FORDÓW NIE BIORĄ
Sposób
6 Czwartek, 04. Luty 2010 12:50
Młody
Najlepsza ochrona to nie ta z agencji tylko sąsiedzi. Najlepiej emeryci co to siedzą ciągle w domu, brak rozrywek, wszystko ich interesuje i lookają zza firanek. Jak dobrze z nimi żyć, nie przejmować się plotkami to są lepsi w prewencji jak policja.
bezradni
5 Czwartek, 04. Luty 2010 11:10
Obywatel
Trzeba to powiedzieć wprost. Policja jest bezradana jeśli chodzi o łapanie złodziei samochodów. Jak gdzieś się uda namierzyć takiego i o d z y s k a ć samochód to prawdziwy cud!!!
Każdy sposób na złodzieja jest dobry
4 Czwartek, 04. Luty 2010 11:06
Obserwator
Pewien mieszkaniec pewnej miejscowości tak wkurzył się na złodziei, że zainstalował na nich pułapkę. Była to deseczka z nabitymi haczykami wędkarskimi umieszczona na siedzeniu auta. Złodziej czekał na właściciela auta z wbitymi w cztery litery haczykami. Nie obyło się bez interwencji chirurgicznej i skalpela, a złodziejowi odechciało się kraść na dłużej.
Afery
3 Czwartek, 04. Luty 2010 11:03
Jerry
parę lat temu w Sokołowie była afera focusowa teraz jest toyotowa
Tak myślę
2 Czwartek, 04. Luty 2010 08:48
obserwator
Nowe samochody mają mnóstwo zabezpieczeń - alarmy, immobilizery i inne cuda. Na prywatnych posesjach są alarmy, niektórych pilnuje ochrona, a w garażach solidne zamki. Dla mafi samochodowej to jednak pikuś. Dziś złodzieje samochodów nie przychodzą kraść z wytrychem czy łomem tylko z nowoczesnym sprzętem. A w Sokołowie chyba jest jakiś desant "specjalistów" z podwarszawskich miejscowości na W. lub na P...
wyliczenie
1 Środa, 03. Luty 2010 23:25
statystyk
czyli w tak modnej na policji kategorii wykrywalnośc można stwierdzić, że wykrywalnośc kradzieży toyot wynosi 0 (zero) procent
yvComment v.1.17.1