|
Łosice
|
|
Czwartek, 25. Luty 2010 11:37 |
|
Ponad osiemdziesiąt osób wzięło udział w VII Otwartym Biegu Narciarskim „Serpel 2010”, który odbył się w Serpelicach nad Bugiem. Impreza cieszyła się rekordowym zainteresowaniem zawodników. Bieg organizują: Stowarzyszenie Przyjaciół Serpelic, Urząd Gminy w Sarnakach, Fundacja Dzieci Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych w Siedlcach i Szkoła Podstawowa w Serpelicach. Podlasie to nizinny, płaski teren, jednak nawet tu są miejsca, gdzie można realizować narciarskie pasje. Jednym z nich są Serpelice. Już po raz siódmy w tej malowniczo położonej wsi, rozciągającej się nad brzegiem rozlewającego się Bugu, w otoczeniu lasów, na terenie Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu” odbył się Otwarty Bieg Narciarski Serpel 2010. Tradycja biegów narciarskich na Podlasiu zapoczątkowana została jeszcze w latach 70. biegami radziwiłowskimi. Kiedy jednak kolejne zimy były bez dostatecznej ilości śniegu, zaprzestano ich organizacji. Teraz postanowiono przywrócić tradycję tego typu imprez. Na ich miejsce wybrano tereny nadbużańskie. – Chcemy promować Serpelice również jako miejsce zimowego wypoczynku. Przyjęliśmy nie tyle sportową, co rekreacyjną formułę spotkania. Zimą brakuje tu takich imprez – mówi prezes Towarzystwa Przyjaciół Serpelic Stanisław Arasymowicz z Białej Podlaskiej. Szef Towarzystwa nie ukrywał satysfakcji z rekordowego zainteresowania imprezą oraz z tego, że Serpel zdobywa popularność nie tylko w Białej Podlaskiej, ale i w Siedlcach, skąd pochodziło wielu uczestników. AF Więcej w ŻS 26 lutego
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 25. Luty 2010 11:38 )
|
|
W powiatach
Wydarzyło się
Litewski wirażkaNa drodze nr 19, w miejscowości Woźniki, kierowca opla vectry wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Uwięzionego w samochodzie Litwina uwolnili strażacy. Musieli do tego użyć narzędzi hydraulicznych. Nieostrożny kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policja podała, że straty to 8 tysięcy złotych. Ale nie wiemy czy to cena zniszczonych elementów samochodów, czy - wybitych złotych zębów kierowcy, czy koszt renowacji drzewa, o ile było ono pomnikiem przyrody. Łosice Dwóch po czterdziestcePolicjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Na ulicy Targowej w ręce stróżów prawa "wpadł" 42-letni Krzysztof G. Prowadził Volkswagena Golfa z ponad 2 promilami. Na ulicy Piłsudskiego - sytuacja niemal identyczna. Kierowca forda, pijany Mirosław P., też 42-letni, miał również 2 promile. Gmina Platerów Dziadek ma sąd gdzieśPomimo, że sąd wydał mu zakaz siadania na rower - nie wziął sobie tego do serca. Mowa o 77-letnim Piotrze O. Jak gdyby nigdy nic, pedałował po Czuchowie. Starszy pan, tradycyjnie był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Gmina Huszlew Znalezione zwłokiW Mostowie policjanci znaleźli zwłoki 56-letniego mężczyzny. Jak udało się ustalić, denat to Jan Z. Policja jednak nie wie gdzie mieszkał, czy ktoś go szukał, ile czasu leżał martwy. Trwa dochodzenie w sprawie okoliczności jego śmierci. |
Dobre Wypadek na pełnym gazie 13 marca w samo południe w Dobrem kierujący oplem omega wyprzedził opla vectrę, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, dachując i zatrzymując się na przydrożnej reklamie. Dwóch poszkodowanych mężczyzn przewieziono do szpitala w Mińsku. Jeden z nich doznał urazu głowy, kończyn oraz miednicy. Miał blisko trzy promile w wydychanym powietrzu. Stan drugiego mężczyzny, przewiezionego do szpitala w stanie nieprzytomności, określono jako ciężki. Jego krew pobrano do zbadania. Mińsk Mazowiecki Pobił, bo tak mu się chciało Był 9 marca, godz. 14.20. Dwoje uczniów w wieku 14 i 17 lat wracało ze szkoły. Wtem w parku miejskim zaatakował ich młody mężczyzna. Bił pięściami po głowie i kopał po ciele, przewracając jednego z nich na ziemię, a następnie uciekł w kierunku ul. Budowlanej. Sprawca był najprawdopodobniej pijany, czuć było od niego alkohol. Dzięki szybkiej reakcji policji schwytano napastnika. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Mińska Damian L. Dobrze znany policji. Przyznał się do zarzucanego przestępstwa. Teraz za swój czyn może ponieść karę nawet do dwóch lat więzienia. Sulejówek Pójdzie siedzieć za seicento Co jak co, ale fiat seicento nie należy do najdroższych aut, które jeżdżą po naszych drogach. Mimo to, we wtorek 9 marca pokusił się na nie złodziej. Ukradł auto, które było zaparkowane na parkingu przy ul. Bema. Właściciel ocenił stratę na trzy tys. zł. Sprawą zajęli się kryminalni z Mińska. Już po kilku godzinach namierzyli podejrzewanego mężczyznę. Zatrzymany to mieszkaniec Sulejówka Adrian B. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia. |
|