|
Łuków
|
Łuków
|
|
Czwartek, 04. Marzec 2010 17:46 |
Zarząd ma dostać 5,5 mln zł na dokończenie budowy buynku przy I LO im. T. Kościuszki. Taką obietnicę otrzymał starosta łukowski od marszałka województwa lubelskiego. Koszt sfinalizowania ciągnącego się od lat przedsięwziecia wynosi ok. 9 mln zł. Aby zrealizować inwestycję samorząd będzie zmuszony dołożyć ok. 3 mln zł. Zarząd złożył wniosek o dofinansowanie budowy „gmachu dydaktycznego dla I LO im. T. Kościuszki”. Więcej w wydaniu papierowym z dnia 5 marca. |
|
Zmieniony ( Czwartek, 04. Marzec 2010 17:47 )
|
|
|
Łuków
|
|
Piątek, 26. Luty 2010 13:34 |
|
Podczas ostatniej sesji rady miasta, radni podjęli 3 uchwały. Wszystkie dotyczą inwestycji. Pierwsza dotyczyła budowy boiska w ramach programu „Moje Boisko - Orlik 2012”. Sejmik Wojewódzki zgodził się na powstanie boiska przy Szkole Podstawowej nr 4 i Gimnazjum nr 1. Dwie uchwały dotyczyły inwestycji drogowych. Magistrat dofinansuje budowę ciągu ciągu pieszo-rowerowego na ul. Międzyrzeckiej. Będzie to dokończenie prac z ubiegłego roku. Miasto do inwestycji samorządu województwa (i gminy Łuków) doda sumę 585 tys. zł. Pozostałe środki otrzyma w postaci materiałów. Trzecia uchwała dotyczyła ul. Żelechowskiej. Miasto wykonuje ją wspólnie z samorządem Województwa Lubelskiego. Na odcinku 200 metrów zostaną wykonane: chodnik, ścieżka rowerowa, zatoka autobusowa i kanalizacja deszczowa. Sejmik Wojewódzki w postaci materiałów dołoży 100 tys. zł. Zarówno ul. Międzyrzecka, jak i Żelechowska to drogi wojewódzkie i wyjazdowe z terenu miasta. Wszystkie inwestycje mają być zrealizowane jeszcze w tym roku. ŻS nr 8 z 26 lutego |
|
Zmieniony ( Piątek, 26. Luty 2010 13:36 )
|
|
Łuków
|
|
Piątek, 26. Luty 2010 13:32 |
Przed lubelskim sądem zaczął się proces oskarżonych o kradzież z poligonu pod Łukowem. Podejrzani o kradzież 4 czołgów planowali wywieźć 16 czołgów i 8 działek. Oskarżeni tłumaczyli, że byli przekonani o legalności całego przedsięwzięcia. Twierdzą, że nie chcieli czołgów ukraść, a kupić. Na rozprawie stawiło się trzech oskarżonych. Czwarty, Paweł P., który miał "wkręcić" resztę w interes nie pojawił się. Wycofane z użycia czołgi służyły za cele strzelnicze. Zniknęły z poligonu „Jagodne” rok temu, 10 lutego. Dwie sztuki T 34 i dwa T 55, warte ok. 40 tys. zł załadowano na ogromne lawety i odjechały na złom. Na tym się skończyło. Wpadli, gdy policja pod Radzyniem Podlaskim zatrzymała lawetę. Trzy maszyny były już Lublinie, w punkcie skupu złomu. Więcej w ŻS nr 8 z 26 lutego |
|
Zmieniony ( Piątek, 26. Luty 2010 13:34 )
|
|
|
Łuków
|
|
Środa, 17. Luty 2010 18:54 |
|
Łuków Sąd aresztował dwóch mieszkańców Łukowa. Są podejrzani o brutalny rozbój na rodzinie mieszkającej w Neplach nad Bugiem. O 4 nad ranem w sobotę przestępcy wdarli się do mieszkania państwa R. Zażądali pieniędzy. Gospodarze odmówili. Napastnicy związali rodzinę i zaczęli bić. Zagrozili, że będą przypalać żelazkiem, jeśli nie oddadzą pięniędzy. Napadnięci nadal odmawiali spełnienia żądań. Bandyci przetrząsnęli mieszkanie. Znaleźli 1100 zł i biżuterię wartą ok. 2000 zł.Gdy odeszli, pokrzywdzeni zawiadomili policję. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch podejrzanych. Doprowadził do nich pies tropiący. W poniedziałek bialski Sąd Rejonowy postanowił o aresztowaniu na 3 miesiące 32-letniego Roberta G. i 48-letniego Mirosława G. z Łukowa. Są podejrzani o dokonanie rozboju. Policjanci zatrzymali też trzeciego podejrzewanego o udział w tym przestępstwie. Trwa ustalanie, jaką rolę pełnił ten mężczyzna we wspomnianej grupie. Część łupów udało się odzyskać. |
|
Zmieniony ( Środa, 17. Luty 2010 18:56 )
|
|
Łuków
|
|
Środa, 17. Luty 2010 18:52 |
Stoczek Łukowski Właścicielka jednego z barów zgłosiła policji napad na siebie i rabunek 18 tys. zł. Okazało się, że wszystko wymyśliła. Zeznała, że gdy zamykała bar podeszło do niej dwóch mężczyzn. Jeden przyłożył jej nóż do szyi i zażądał wydania pieniędzy. Mężczyźni mieli skraść woreczek, w którym było 18 tysięcy złotych pochodzących z automatów do gier oraz z utargu. - Kobieta nie potrafiła jednak podać rysopisu sprawców - mówi Andrzej Biernacki, oficer prasowy łukowskiej - stwierdziła, że mogli przyjechać pod bar samochodem. Policjanci ustalili w końcu, że do żadnego rozboju nie doszło. Rzekoma ofiara napadu wymyśliła przestępstwo, aby podreperować swój budżet odszkodowaniem. Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie grozi kara pozbawienia wolności do lat 2. Dwa dni wcześniej celnicy informowali o zabraniu z baru w Stoczku Łukowskim dwóch nielegalnych automatów do gier, które zakamuflowane były w dziurze w ścianie. |
|
Zmieniony ( Środa, 17. Luty 2010 18:52 )
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 16 |
|
W powiatach
Wydarzyło się
Pijany, więc wymyślił napad W czwartek 18 lutego dyżurny policji odebrał zgłoszenie, że na trasie Kupientyn – Sokołów Podlaski kierowca cinquecento został zaatakowany przez grupę mężczyzn, którzy chcą odebrać mu samochód w zamian za długi. Dyżurny, zanim zdążył wysłać patrol policji na miejsce wezwania, odebrał kolejne zgłoszenie. Tym razem dzwonił mężczyzna, który poinformował, że wspólnie z kolegami zatrzymali pijanego kierowcę. Patrol drogówki, który dotarł na miejsce zastał trzy samochody: dwa mercedesy vito oraz fiata cc. Przy autach stały trzy osoby. Młoda kobieta oświadczyła, że ona kierowała pojazdem. Pozostali mężczyźni, którzy byli pijani, według niej byli tylko pasażerami. Kobieta nie miała prawa jazdy. Inaczej przebieg zdarzenia relacjonowali kierowcy i pasażerowie mercedesów. Okazało się, że jadąc w kierunku Sokołowa Podlaskiego zauważyli jadącego przed nimi wężykiem fiata cc. Próbowali go wyprzedzić. Kiedy się to udało, kierowca jednego z mercedesów zadzwonił do jadącego z tyłu kolegi. Uzgodnili, że zatrzymają pijanego kierowcę. Tak też zrobili. Kierowcy mercedesów oraz ich pasażerowie wyraźnie widzieli, kto siedział za kierownicą fiata. Był to mężczyzna w okularach. Na pewno nie była to kobieta, jak twierdzili jadący cinquecento. Okazało się, że mężczyzna który w rzeczywistości siedział za kółkiem, miał w organizmie 1,4 promila alkoholu. Policjanci nie mogli jednak zatrzymać mu prawa jazdy. Stracił je bowiem w lipcu 2009 roku - za kierowanie w stanie nietrzeźwym. BGON
|
|
PRÓCHENKI, GMINA OLSZANKA |
Strażak został ranny W tej miejscowości wybuchł pożar obory, należącej do Stanisława S. Zapaliło się siano na poddaszu. W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział trzy zastępy straży pożarnej. W czasie działań, ratownik z OSP Olszanka wpadł w niezabezpieczony otwór, służący do zsypywania zboża. Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu, mężczyzna został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Łosicach. Lekarze musieli zszywać mu rany. W pożarze spaliło się zgromadzone siano i część konstrukcji dachu. Straty oszacowano na ok. 5 tys. zł. Uratowane mienie warte jest ok. 100 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru był zwarcie w instalacji elektrycznej. AF
|
|
WOJEWÓDKI GÓRNE, GMINA BIELANY |
Quadem w drzewo W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia policja została powiadomiona o wypadku quada w tej miejscowości. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Przed przyjazdem funkcjonariuszy, kierujący quadem został zabrany przez karekę pogotowia do szpitala. Policjanci zastali tylko pojazd stojący na poboczu. Miał połamany błotnik, uszkodzony układ kierowniczy, siedzenia oraz zniszczoną deskę rozdzielczą. Jak ustalono, kierującym był 35-letni mieszkaniec gminy Bielany. Zanim wsiadł na quada, wypił kilka piw. Odniósł na tyle poważne obrażenia, że trafił do szpitala wojewódzkiego w Siedlcach. BGON
|
|
WIESKA, GMINA JABŁONNA LACKA |
Wpadł na kradzieży prądu Policjanci z posterunku w Jabłonnie Lackiej podczas kontroli posesji w Wiesce zauważyli podejrzanie wyglądające przyłącze energii elektrycznej. Zrobione było ze zwykłego przewodu elektrycznego i prowadziło od słupa do budynku. W jego wnętrzu rozprowadzono instalację elektryczną. W kilku miejsca znajdowały się prymitywne urządzenia grzewcze. Przy jednym z nich, stała otwarta butelka z benzyną. Pogotowie energetyczne, odłączyło nielegalne przyłącze, zagrażające bezpieczeństwu, osób przebywających w domu. Właściciel posesji, 38-letni mężczyzna poniesie odpowiedzialność. Za kradzież energii elektrycznej grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. BGON
|
Szkolni podpalacze Policjanci zostali powiadomieni o pożarze w sokołowskim gimnazjum. Spalił się drewniany wieszak i ławka. Odnowienia wymagały również okopcone ściany szatni. Dzięki szkolnemu monitoringowi bardzo szybko odszukano sprawców. Kamera zarejestrowała, jak dwóch uczniów szkoły wchodzi do szatni i po 12 minutach szybko wybiega z pomieszczenia. Później widać już tylko było wydobywający się dym. Jeszcze tego samego dnia próbowano odnaleźć młodych podpalaczy, lecz ze strachu „zapadli się pod ziemię”. Dopiero w następnych dniach, z rodzicami, zgłosili się na przesłuchanie. Od razu przyznali się do wszystkiego i szczegółowo wyjaśnili jak było. Gdy weszli do pomieszczeń szatni, jeden z kolegów nasikał na podłogę, a drugi podpalił wiszące na wieszaku spodenki gimnastyczne. Gdy buchnął płomień, zdążył tylko odsunąć firanki, aby się nie zapaliły i szybko wybiegi z szatni. Dwaj uczniowie pierwszej klasy: 14 i 16-latek odpowiedzą przed sądem dla nieletnich. BGON
|
|