| Wymyśliła napad na bar |
|
| Łuków | |
| Środa, 17. Luty 2010 18:52 | |
|
Stoczek Łukowski Właścicielka jednego z barów zgłosiła policji napad na siebie i rabunek 18 tys. zł. Okazało się, że wszystko wymyśliła. Zeznała, że gdy zamykała bar podeszło do niej dwóch mężczyzn. Jeden przyłożył jej nóż do szyi i zażądał wydania pieniędzy. Mężczyźni mieli skraść woreczek, w którym było 18 tysięcy złotych pochodzących z automatów do gier oraz z utargu. - Kobieta nie potrafiła jednak podać rysopisu sprawców - mówi Andrzej Biernacki, oficer prasowy łukowskiej - stwierdziła, że mogli przyjechać pod bar samochodem. Policjanci ustalili w końcu, że do żadnego rozboju nie doszło. Rzekoma ofiara napadu wymyśliła przestępstwo, aby podreperować swój budżet odszkodowaniem. Za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie grozi kara pozbawienia wolności do lat 2. Dwa dni wcześniej celnicy informowali o zabraniu z baru w Stoczku Łukowskim dwóch nielegalnych automatów do gier, które zakamuflowane były w dziurze w ścianie. |
|
| Zmieniony ( Środa, 17. Luty 2010 18:52 ) | |