Dziś jest wtorek, 9 marca 2010
 
   
   
 
 
 
Mińsk Mazowiecki
Pomóżcie mi znaleźć zabójców mojego syna Drukuj Email
Mińsk Mazowiecki
Piątek, 15. Styczeń 2010 12:04

Pani Beata P. z Leonowa pod Mińskiem Mazowieckim nie może sobie znaleźć sobie  miejsca po śmierci ukochanego syna Mariusza.
 
Kobieta nie wyobraża sobie życia ze świadomością, że obok niej mogą bezkarnie chodzić ludzie, którzy mogli przyczynić się do śmierci 19-letniego chłopca. Matczyny instynkt podpowiada, że sprawcy pobicia jej Mariusza na dyskotece w Janowie są gdzieś niedaleko i obserwują ją. Uśmiechają się na jej widok kiedy ona idzie ulicą w żałobie.
Z zakrwawioną twarzą
Pani Beata pragnie ponad wszystko, by sprawcy pobicia zostali złapani i znaleźli się tam gdzie ich miejsce. Ciągle ma przed oczami zwłoki syna, leżące bezwładnie w polu. Jego zakrwawioną ubrudzoną w błocie twarz. Tragicznego dnia  Mariusz wybrał się z dziewczyną, 19-letnią Natalką na dyskotekę do pobliskiego Janowa. Za dwie godziny dołączył do niego brat Przemek. Po drugiej w nocy  Mariusz poszedł do ubikacji. Nie było go dłuższy czas.

Więcej w "Życiu Siedleckim" z dnia 15 stycznia

Zmieniony ( Piątek, 15. Styczeń 2010 12:12 )
 
Komentarze (0)
„Nożownik” i strzał ostrzegawczy Drukuj Email
Mińsk Mazowiecki
Środa, 01. Lipiec 2009 09:29
Na dwa miesiące trafił do aresztu śledczego 28-letni mieszkaniec Mińska Damian W. Mężczyzna zaatakował policjantów nożem podczas interwencji na ulicy Śniadeckich. Śledczy z Prokuratury przedstawili mu zarzut czynnej napaści na policjantów i uniemożliwiania przeprowadzenia interwencji. Podczas zatrzymania policjanci oddali w powietrze strzał ostrzegawczy, który dopiero ostudził napastnika.
 
Komentarze (0)
Odzyskali skradzionego tira Drukuj Email
Mińsk Mazowiecki
Środa, 01. Lipiec 2009 09:29
Odzyskana ciężarówka warta kilkaset tysięcy złotych to przypieczętowanie sukcesu mińskich kryminalnych w sprawie sfingowanego napadu „metodą na policjanta”. Policjantom udało się odnaleźć skradzione auto i zatrzymać pięciu mężczyzn zamieszanych w oszustwo i kradzież samochodu. Odkrywając kolejne epizody związane z domniemaną kradzieżą, dowiedzieli się, że złodzieje podający się za policjantów podzielili się łupem z artykułami kosmetyczno-higienicznymi i ukryli Tir-a. Wspólnicy pochodzą z Siedlec, Łukowa, Wyszkowa i okolic Radzynia Podlaskiego. Sąd zastosował w tej sprawie tymczasowe aresztowania.
 
Komentarze (0)
Radni jak strusie z głowami w piasku Drukuj Email
Mińsk Mazowiecki
Środa, 01. Lipiec 2009 09:28

Ostatnie obrady miejskich rajców nie przyniosły rozstrzygnięć w sprawie podniesienia poborów burmistrzowskich.
Po analizie działalności spółek miasta i krytyce poczynań PGK, gdzie wykazywane są duże straty w stosunku do ubiegłego roku, przeznacza się dość spore pieniądze na wzrost wynagrodzeń dla pracowników. Radny Bogusław Zwierz pytał wprost – Czy jest to prawidłowe zarządzanie funduszami firmy?
To samo dotyczy wzrostu cen za dostarczane do naszych domów ciepło. Ceny ciągle rosną, a na pytanie co robi PEC by obniżyć stawki - pada odpowiedź, ze ciągle się o tym myśli. Są przymiarki do połączenia kotłowni przy ul. Armii Ludowej i „1 plm”. Jedna jest węglowa, druga gazowa. Ogrzewanie gazowe jest droższe od węglowego i dlatego by obniżyć koszty myśli się o wytwarzaniu ciepła w porze letniej tylko przez kotłownię węglową. Inna spółka to cywilny port lotniczy. Wiadomym jest że w Mińsku nie będzie takiego portu. Radny Waldemar Mirecki pytał czy jest sens utrzymywania tej spółki przy życiu. Burmistrz Zbigniew Grzesiak twierdzi, że spółka powinna działać dalej ponieważ zbliżają się mistrzostwa Euro 2012 i być może decyzje się zmienią. Być może lotnisko w Mińsku powstanie. Marzyciel!
Podczas interpelacji radni zadali znów mnóstwo pytań, na które po części znają odpowiedzi, ale przecież zaistnieć trzeba, więc pytają. A pytali o  rondo na krzyżowaniu Budowlanej i Kościelnej. O plac zabaw dla dzieci. O nieudane referendum. O szkoły i przedszkola które leżą im na sercu. O spowolnienie ruchu w mieście. O tereny zielone i ich zagospodarowanie. O wyniki finansowe ze sprzedaży surowców wtórnych (PGK). O ścieki płynące rowem przez park miejski.

Więcej w ŻS 3 lipca.

 
Komentarze (0)
Św. Jan Chrzciciel sprawdził się jako patron Drukuj Email
Mińsk Mazowiecki
Środa, 01. Lipiec 2009 09:28

Mińska parafia na „Zakładkowie” obchodziła święto swego patrona św. Jana Chrzciciela. Odpust zbiegł się z uroczystościami miejskimi, bowiem ten sam święty patronuje i miastu. Uroczyste obchody trwały dwa dni, bowiem w wigilię imienin Jana na wspólnej zabawie spotkała się młodzież. Była zabawa i tańce w wykonaniu uczniów szkoły podstawowej nr 6.
I choć deszcz lał jak z cebra, nie przeszkadzało to dzieciakom w zabawie. Tylko dorośli musieli się chować pod dachy i daszki rozstawionych namiotów.
Dzień później, równo o godzinie 17 studencki amatorski teatr z Wilna pokazał sztukę wg Karola Wojtyły pt: „Jeremiasz”. Szkoda, że oglądała to nieliczna grupa mińszczan. Treść widowiska była bowiem bardzo pouczająca, a słuchający i oglądający widowisko powinni wyciągnąć z tego mądre wnioski.
Nawa kościoła wypełniała się z każdą chwilą, co przeszkadzało to trochę artystom. Czyniono zbyt wiele zamieszania wywołanego szukaniem przydzielonych krzesełek. Zaproszeni mieli bowiem przypisane miejsca w szyku. I tak w pierwszy rzędzie zasiedli posłowie: Teresa Wargocka i Czesław Mroczek. Tuż obok przykucnął starosta Antoni Jan Tarczyński i burmistrz Zbigniew Grzesiak. W dalszych rzędach przedsiębiorcy, dyrektorzy zakładów pracy, związkowcy, przedstawiciele samorządów, strażacy i parafianie. Ks. proboszcz Marian Sobieszek pokazał – kto rządzi na „Zakładkowie”, witając wszystkich bardzo serdecznie, rozpływał się w podziękowaniach za sypaną kasę na rzecz budowanego kościoła. Wprowadzono poczty sztandarowe oraz kapłanów sprawujących liturgię.

Więcej w ŻS 3 lipca.

 
Komentarze (0)
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 5
Reklama

Wydarzyło się

KUPIENTYN, GMINA SABNIE

Pijany, więc wymyślił napad


W czwartek 18 lutego dyżurny policji odebrał zgłoszenie, że na trasie Kupientyn – Sokołów Podlaski kierowca cinquecento został zaatakowany przez grupę mężczyzn, którzy chcą odebrać mu samochód w zamian za długi. Dyżurny, zanim zdążył wysłać patrol policji na miejsce wezwania, odebrał kolejne zgłoszenie. Tym razem dzwonił mężczyzna, który poinformował, że wspólnie z kolegami zatrzymali pijanego kierowcę. Patrol drogówki, który dotarł  na miejsce zastał trzy samochody: dwa mercedesy vito oraz fiata cc. Przy autach stały trzy osoby. Młoda kobieta oświadczyła, że ona kierowała pojazdem. Pozostali mężczyźni, którzy byli pijani, według niej byli tylko pasażerami. Kobieta nie miała prawa jazdy. Inaczej przebieg zdarzenia relacjonowali kierowcy i pasażerowie mercedesów. Okazało się, że jadąc w kierunku Sokołowa Podlaskiego zauważyli jadącego przed nimi wężykiem fiata cc. Próbowali go wyprzedzić. Kiedy się to udało, kierowca jednego z mercedesów zadzwonił do jadącego z tyłu kolegi. Uzgodnili, że zatrzymają pijanego kierowcę. Tak też zrobili. Kierowcy mercedesów oraz ich pasażerowie wyraźnie widzieli, kto siedział za kierownicą fiata. Był to mężczyzna w okularach. Na pewno nie była to kobieta, jak twierdzili jadący cinquecento. Okazało się, że mężczyzna który w rzeczywistości siedział za kółkiem, miał w organizmie 1,4 promila alkoholu. Policjanci nie mogli jednak zatrzymać mu prawa jazdy. Stracił je bowiem w lipcu 2009 roku - za kierowanie w stanie nietrzeźwym. BGON

 
PRÓCHENKI, GMINA OLSZANKA

Strażak został ranny


W tej miejscowości wybuchł pożar obory, należącej do Stanisława S. Zapaliło się siano na poddaszu. W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział trzy zastępy straży pożarnej. W czasie działań,  ratownik z OSP Olszanka wpadł w niezabezpieczony otwór, służący do zsypywania zboża. Po udzieleniu pierwszej pomocy na miejscu, mężczyzna został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Łosicach. Lekarze musieli zszywać mu rany. W pożarze spaliło się zgromadzone siano i część konstrukcji dachu. Straty oszacowano na ok. 5 tys. zł. Uratowane mienie warte jest ok. 100 tys. zł. Prawdopodobną przyczyną pożaru był zwarcie w instalacji elektrycznej. AF

 
WOJEWÓDKI GÓRNE, GMINA BIELANY

Quadem w drzewo


W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia policja została powiadomiona o wypadku quada w tej miejscowości. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Przed przyjazdem funkcjonariuszy, kierujący quadem został zabrany przez karekę pogotowia do szpitala. Policjanci zastali tylko pojazd stojący na poboczu. Miał połamany błotnik, uszkodzony układ kierowniczy, siedzenia oraz zniszczoną deskę rozdzielczą. Jak ustalono, kierującym był 35-letni mieszkaniec gminy Bielany. Zanim wsiadł na quada, wypił kilka piw. Odniósł na tyle poważne obrażenia, że trafił do szpitala wojewódzkiego w Siedlcach. BGON

 
WIESKA, GMINA JABŁONNA LACKA

Wpadł na kradzieży prądu


Policjanci z posterunku w Jabłonnie Lackiej podczas kontroli posesji w Wiesce zauważyli podejrzanie wyglądające przyłącze energii elektrycznej. Zrobione było ze zwykłego przewodu elektrycznego i prowadziło od słupa do budynku. W jego wnętrzu rozprowadzono instalację elektryczną. W kilku miejsca znajdowały się prymitywne urządzenia grzewcze. Przy jednym z nich, stała otwarta butelka z benzyną. Pogotowie energetyczne, odłączyło nielegalne przyłącze, zagrażające bezpieczeństwu, osób przebywających w domu. Właściciel posesji, 38-letni mężczyzna poniesie odpowiedzialność. Za kradzież energii elektrycznej grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. BGON

 
SOKOŁÓW PODLASKI

Szkolni podpalacze


Policjanci zostali powiadomieni o pożarze w sokołowskim gimnazjum. Spalił się drewniany wieszak i ławka. Odnowienia wymagały również okopcone ściany szatni. Dzięki szkolnemu monitoringowi bardzo szybko odszukano sprawców. Kamera zarejestrowała, jak dwóch uczniów szkoły wchodzi do szatni i po 12 minutach szybko wybiega z pomieszczenia. Później widać już tylko było wydobywający się dym. Jeszcze tego samego dnia próbowano odnaleźć młodych podpalaczy, lecz ze strachu „zapadli się pod ziemię”. Dopiero w następnych dniach, z rodzicami, zgłosili się na przesłuchanie. Od razu przyznali się do wszystkiego i szczegółowo wyjaśnili jak było. Gdy weszli do pomieszczeń szatni, jeden z kolegów nasikał na podłogę, a drugi podpalił wiszące na wieszaku spodenki gimnastyczne. Gdy buchnął płomień, zdążył tylko odsunąć firanki, aby się nie zapaliły i szybko wybiegi z szatni. Dwaj uczniowie pierwszej klasy: 14 i 16-latek odpowiedzą przed sądem dla nieletnich. BGON

 
 
 
Życie Siedleckie
ul. Starowiejska 60, 08-110 Siedlce
tel. 025 632 79 77
e-mail: redakcja@zycie-siedleckie.com.pl
Redaktor Naczelny: Janusz Wojciech Kowalski
Garwolin
ul. Staszica 6
08-400 Garwolin
tel. 025 682 23 55
e-mail: garwolin@zycie-siedleckie.com.pl
Mińsk Mazowiecki
ul. Konstytucji 3 Maja 7/5
05-300 Mińsk Mazowiecki
tel. 025 759 56 42
e-mail: minsk@zycie-siedleckie.com.pl
Sokołów Podlaski/Węgrów
ul. Wokulskiego 1/5 B
08-300 Sokołów Podlaski
tel. 025 781 35 75
e-mail: sokolow@zycie-siedleckie.com.pl
 
  Design by SEDKOMP © 2008