| Sąsiedzi nie byli obojętni |
|
| Sokołów Podlaski | |
| Czwartek, 25. Luty 2010 12:10 | |
|
W środę 17 lutego przed południem zaniepokojona mieszkanka Sokołowa Podlaskiego poinformowała policję, że mieszkającej po sąsiedzku 85-letniej kobiecie mogło się coś stać. – Mąż zgłaszającej, wracając z pracy około 4 rano, słyszał odgłosy dobiegające z mieszkania, lecz myślał, że to telewizor. Niejednokrotnie bowiem z mieszkania dochodziły odgłosy głośno grającego odbiornika – mówi Sławomir Tomaszewski, rzecznik prasowy sokołowskiej policji. - Powiedział o tym żonie. Dopiero, kiedy zobaczyli pracownicę opieki społecznej, która nie może dostać się do mieszkania, zaczęli kojarzyć, że mogło tam wydarzyć się coś złego. Podopieczna zawsze otwierała drzwi. Tym razem jednak w mieszkaniu panowała cisza. Na miejsce przyjechali. Wśród osób, które czekały na przyjazd policjantów, była również siostra kobiety, która była w mieszkaniu. Szybko podjęto decyzję o wyważeniu drzwi. BGON Więcej w ŻS 26 lutego |
|
| Zmieniony ( Czwartek, 25. Luty 2010 12:11 ) | |