Jak to właściwie jest z naszym tomografem? Drukuj
Węgrów
Czwartek, 04. Luty 2010 13:00
Badań jest więcej, ale co z fachowym opisem? - pytał na ostatniej sesji rady powiatu Bogdan Doliński.
Swoje pytania uzasadnił zaniepokojeniem mieszkańców trybem wykonywania tomografii. Chciał wiedzieć, czy badania są opisywane od ręki i jak szybko można uzyskać pełną diagnozę w nagłych wypadkach.
- Jeżeli w razie wypadku nie ma kto od razu odczytać wyniku, to jest to sprzęt praktycznie niewykorzystany - alarmował. - Jako organ założycielski szpitala powinniśmy się zająć tym problemem, znaleźć pieniądze na niezbędne szkolenie lekarzy albo na zapewnienie stałej łączności internetowej z odpowiednim specjalistą.
- Nie chcę nikogo obwiniać, ale tylko Opatrzności zawdzięczam fakt, że mój syn żyje - poparła radnego Dolińskiego obecna na sali Danuta Grodzka. - Nieprzytomny trafił do szpitala w wyniku wypadku motocyklowego. Przez dwa dni nie mogliśmy się doprosić o wyniki tomografii, w końcu zdecydowaliśmy z mężem o przeniesieniu syna do Siedlec. Dopiero tam dowiedziałam się o wynikach, tam stwierdzono złamanie barku, przeprowadzono operację. Dwa dni minęły bez żadnego wsparcia, a przecież jeśli lekarz nie ma pewności co jest, to ma obowiązek natychmiastowej konsultacji. Dla bliskich jest najważniejsze, żeby chory przeżył i w porę uzyskał pomoc. DMK
Więcej w ŻS 5 lutego
Zmieniony ( Czwartek, 04. Luty 2010 13:01 )
 
yvComment v.1.17.1