|
Wydarzenia
|
|
Czwartek, 02. Lipiec 2009 08:44 |
26 czerwca siedlecka Rada Miasta głosowała w sprawie wydania opinii o lokalizacji ośrodka gier. Temat wywołał ożywioną dyskusję. Także po głosowaniu.
Batalię rozpoczęła radna Stefania Hęciak (PiS). - Kasyna działają negatywnie na młodzież. Chrońmy ją przed uzależnieniami! - apelowała, zachęcając do głosowania przeciw. - Jeśli wskażemy młodym taki wzór, zaprzeczymy swoim deklaracjom jako radnych - przyłączył się jej kolega klubowy Stefan Somla. Na równie wysokich nutach grał Leszek Szymański (Naprzód Polsko). - Dziś sami musimy określić, w co chcemy wierzyć. W takim lokalu na porządku dziennym mogą być alkohole i tzw. piwo z listkiem, czyli dopuszczalnych narkotyk - przestrzegał. Przypomniał też, że prawo lokalne w Baden-Baden zabrania korzystania z działającego tam kasyna mieszkańcom miasta. - Ci, co doświadczyli tego uzależnienia, wiedzą, czym to pachnie - zakończył. Prezydent Wojciech Kudelski przyznał zaś ze smutkiem: - Zbyt często przychodzą do mnie matki czy żony takich ludzi. Za, przeciw i ale Bogumił Kacprzak, choć zapowiedział, że klub radnych PiS nie będzie głosował za, postawił na rozsądek. - Zezwolenie na działanie takiego lokalu wydaje minister. Rada tylko opiniuje - przypomniał nieśmiało. Radną Jadwigę Barczak (STS), także widzącej w minikasynie zagrożenie dla młodzieży, interesowały natomiast potencjalne korzyści z działania w Siedlcach takiego obiektu. Z pomocą przyszedł jej Piotr Karaś (PO), cytując pismo, w którym firma Casino Gold zobowiązuje się zatrudniać mieszkańców miasta oraz wspierać instytucje pozarządowe i charytatywne. - Dadzą, jeśli zechcą - skomentowała Barczak. Zdecydowanym orędownikiem pozytywnego zaopiniowania wniosku był przewodniczący RM Mariusz Dobijański (PO). - Nie możemy udawać, że w naszym mieście nie ma lokali z automatami do gry czy zakładów bukmacherskich. Traktujmy równo wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Nie głosujmy tylko po to, by zagwarantować sobie dobre samopoczucie - radził. Poparł go Maciej Drabio (SLD). - Wracamy do dyskusji nad tym, czy uzależnienie wynika z dostępności - powiedział. Żałował też, że na sesję nie przybył żaden przedstawiciel Casino Gold. BARTOSZ SZUMOWSKI
Więcej w "Życiu Siedleckim" z 3 lipca
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 02. Lipiec 2009 08:59 )
|
|
Wydarzyło się
Litewski wirażkaNa drodze nr 19, w miejscowości Woźniki, kierowca opla vectry wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Uwięzionego w samochodzie Litwina uwolnili strażacy. Musieli do tego użyć narzędzi hydraulicznych. Nieostrożny kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policja podała, że straty to 8 tysięcy złotych. Ale nie wiemy czy to cena zniszczonych elementów samochodów, czy - wybitych złotych zębów kierowcy, czy koszt renowacji drzewa, o ile było ono pomnikiem przyrody. Łosice Dwóch po czterdziestcePolicjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Na ulicy Targowej w ręce stróżów prawa "wpadł" 42-letni Krzysztof G. Prowadził Volkswagena Golfa z ponad 2 promilami. Na ulicy Piłsudskiego - sytuacja niemal identyczna. Kierowca forda, pijany Mirosław P., też 42-letni, miał również 2 promile. Gmina Platerów Dziadek ma sąd gdzieśPomimo, że sąd wydał mu zakaz siadania na rower - nie wziął sobie tego do serca. Mowa o 77-letnim Piotrze O. Jak gdyby nigdy nic, pedałował po Czuchowie. Starszy pan, tradycyjnie był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Gmina Huszlew Znalezione zwłokiW Mostowie policjanci znaleźli zwłoki 56-letniego mężczyzny. Jak udało się ustalić, denat to Jan Z. Policja jednak nie wie gdzie mieszkał, czy ktoś go szukał, ile czasu leżał martwy. Trwa dochodzenie w sprawie okoliczności jego śmierci. |
Dobre Wypadek na pełnym gazie 13 marca w samo południe w Dobrem kierujący oplem omega wyprzedził opla vectrę, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, dachując i zatrzymując się na przydrożnej reklamie. Dwóch poszkodowanych mężczyzn przewieziono do szpitala w Mińsku. Jeden z nich doznał urazu głowy, kończyn oraz miednicy. Miał blisko trzy promile w wydychanym powietrzu. Stan drugiego mężczyzny, przewiezionego do szpitala w stanie nieprzytomności, określono jako ciężki. Jego krew pobrano do zbadania. Mińsk Mazowiecki Pobił, bo tak mu się chciało Był 9 marca, godz. 14.20. Dwoje uczniów w wieku 14 i 17 lat wracało ze szkoły. Wtem w parku miejskim zaatakował ich młody mężczyzna. Bił pięściami po głowie i kopał po ciele, przewracając jednego z nich na ziemię, a następnie uciekł w kierunku ul. Budowlanej. Sprawca był najprawdopodobniej pijany, czuć było od niego alkohol. Dzięki szybkiej reakcji policji schwytano napastnika. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Mińska Damian L. Dobrze znany policji. Przyznał się do zarzucanego przestępstwa. Teraz za swój czyn może ponieść karę nawet do dwóch lat więzienia. Sulejówek Pójdzie siedzieć za seicento Co jak co, ale fiat seicento nie należy do najdroższych aut, które jeżdżą po naszych drogach. Mimo to, we wtorek 9 marca pokusił się na nie złodziej. Ukradł auto, które było zaparkowane na parkingu przy ul. Bema. Właściciel ocenił stratę na trzy tys. zł. Sprawą zajęli się kryminalni z Mińska. Już po kilku godzinach namierzyli podejrzewanego mężczyznę. Zatrzymany to mieszkaniec Sulejówka Adrian B. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia. |
|