|
Wydarzenia
|
|
Środa, 17. Luty 2010 11:43 |
|
Konstanty Strus - znany siedlecki developer - już pięć lat temu chciał za darmo przejąć stadion "Pogoni" przy ulicy Wojskowej. Sprawa wyszła na jaw dopiero przy okazji tegorocznego referendum w sprawie zagospodarowania tego terenu. Dokładnie 10 stycznia 2005 roku Konstanty Strus napisał oficjalne pismo do ówczesnego prezydenta Siedlec, Mirosława Symanowicza. "Nasza propozycja jest bardzo prosta" - czytamy w piśmie. "Miasto Siedlce przekaże nieodpłatnie grunt pod przyszłą inwestycję, która w znacznej części będzie celem publicznym. (…) Sądzimy jednak, że w swojej otwartości na tę propozycję, może zastanowi się nad zwolnieniem z podatku od nieruchomości oraz być może, przez okres pierwszych kilku lat - dofinansuje (miasto - przyp. jwk) funkcjonowanie Aquaparku. (…) Nasza firma może przedstawić propozycję zagospodarowania terenu, wraz z układem komunikacyjnym i rozwiązaniem kwestii parkingowej. (…) Inwestycja taka jest mało dochodowa, dlatego w jej otoczeniu powinny powstać obiekty komercyjne, pozwalające na stworzenie biznesplanu, który przyciągnie inwestorów. Obiektami towarzyszącymi funkcjonowaniu Aquaparku będą więc bez wątpienia salony odnowy biologicznej, restauracje, kręgielnie, powierzchnie biurowe i handlowe (w odpowiedniej skali)." Konstanty Strus Podsumowując: Pan Strus chciał za darmo dostać od miasta teren wart kilkadziesiąt milionów złotych! Chciał na nim pobudować aquapark, a przy nim sklepy, lokale do wynajęcia, restauracje, itd. Mało tego. Chciał, żeby miasto zwolniło go od płacenia podatków i jeszcze… do jego biznesu dopłacało ze swojej kasy! Ówczesny prezydent Symanowicz na propozycję i nie przystał i częściowo się zgodził. Odpowiedział: "Uważam, że Państwa zamierzenie mogłoby być zrealizowane na terenie tzw. Błoni Siedleckich (…). Tym sposobem stadion się ostał i już niebawem zostanie sprzedany. Kilkadziesiąt milionów z tej transakcji trafi właśnie na budowę m.in. aquaparku na błoniach. I co tu więcej komentować? Więcej w "Życiu Siedleckim" z dnia 19 lutego
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 18. Luty 2010 19:41 )
|
|
Wydarzyło się
Litewski wirażkaNa drodze nr 19, w miejscowości Woźniki, kierowca opla vectry wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Uwięzionego w samochodzie Litwina uwolnili strażacy. Musieli do tego użyć narzędzi hydraulicznych. Nieostrożny kierowca nie odniósł poważniejszych obrażeń. Policja podała, że straty to 8 tysięcy złotych. Ale nie wiemy czy to cena zniszczonych elementów samochodów, czy - wybitych złotych zębów kierowcy, czy koszt renowacji drzewa, o ile było ono pomnikiem przyrody. Łosice Dwóch po czterdziestcePolicjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców. Na ulicy Targowej w ręce stróżów prawa "wpadł" 42-letni Krzysztof G. Prowadził Volkswagena Golfa z ponad 2 promilami. Na ulicy Piłsudskiego - sytuacja niemal identyczna. Kierowca forda, pijany Mirosław P., też 42-letni, miał również 2 promile. Gmina Platerów Dziadek ma sąd gdzieśPomimo, że sąd wydał mu zakaz siadania na rower - nie wziął sobie tego do serca. Mowa o 77-letnim Piotrze O. Jak gdyby nigdy nic, pedałował po Czuchowie. Starszy pan, tradycyjnie był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Gmina Huszlew Znalezione zwłokiW Mostowie policjanci znaleźli zwłoki 56-letniego mężczyzny. Jak udało się ustalić, denat to Jan Z. Policja jednak nie wie gdzie mieszkał, czy ktoś go szukał, ile czasu leżał martwy. Trwa dochodzenie w sprawie okoliczności jego śmierci. |
Dobre Wypadek na pełnym gazie 13 marca w samo południe w Dobrem kierujący oplem omega wyprzedził opla vectrę, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, dachując i zatrzymując się na przydrożnej reklamie. Dwóch poszkodowanych mężczyzn przewieziono do szpitala w Mińsku. Jeden z nich doznał urazu głowy, kończyn oraz miednicy. Miał blisko trzy promile w wydychanym powietrzu. Stan drugiego mężczyzny, przewiezionego do szpitala w stanie nieprzytomności, określono jako ciężki. Jego krew pobrano do zbadania. Mińsk Mazowiecki Pobił, bo tak mu się chciało Był 9 marca, godz. 14.20. Dwoje uczniów w wieku 14 i 17 lat wracało ze szkoły. Wtem w parku miejskim zaatakował ich młody mężczyzna. Bił pięściami po głowie i kopał po ciele, przewracając jednego z nich na ziemię, a następnie uciekł w kierunku ul. Budowlanej. Sprawca był najprawdopodobniej pijany, czuć było od niego alkohol. Dzięki szybkiej reakcji policji schwytano napastnika. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Mińska Damian L. Dobrze znany policji. Przyznał się do zarzucanego przestępstwa. Teraz za swój czyn może ponieść karę nawet do dwóch lat więzienia. Sulejówek Pójdzie siedzieć za seicento Co jak co, ale fiat seicento nie należy do najdroższych aut, które jeżdżą po naszych drogach. Mimo to, we wtorek 9 marca pokusił się na nie złodziej. Ukradł auto, które było zaparkowane na parkingu przy ul. Bema. Właściciel ocenił stratę na trzy tys. zł. Sprawą zajęli się kryminalni z Mińska. Już po kilku godzinach namierzyli podejrzewanego mężczyznę. Zatrzymany to mieszkaniec Sulejówka Adrian B. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia. |
|